Marczyk i Gospodarczyk zwycięzcami Rajdu San Martino di Castrozza e Primiero
Rallye San Martino di Castrozza e Primiero wystartował piątkowego wieczora od krótkiego, miejskiego superoesu. Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk uplasowali się tam na 3. miejscu, natomiast na prawdziwe, długie odcinki specjalne pora nadeszła w sobotę. Rywalizacja odbywała się w przepięknej, górskiej scenerii Trydentu. Miko i Szymon w swoim powrocie na asfalt prezentowali bardzo dobre tempo, które pozwalało na odcinkowe zwycięstwa. Popisali się też bardzo mądrą jazdą w momencie, kiedy na trasach nagle zmieniły się warunki i pojawił się deszcz.
Ostatecznie Marczyk i Gospodarczyk wygrali Rajd San Martino di Castrozza e Primiero z dosyć sporą przewagą nad rywalami. To jednak nie wyniki miały w ten weekend pierwszorzędne znaczenie. Załoga ORLEN Team traktowała start w północnych Włoszech przede wszystkim jako asfaltowy trening przed kolejną rundą mistrzostw Europy – Rajdem Rzymu. Ten odbędzie się w regionie Lacjum w dniach 3-5 lipca.
Kończymy Rajd San Martino di Castrozza e Primiero na pierwszym miejscu. Za nami 73 kilometry ścigania. Pierwsza pętla była typowo włoska – bardzo ciepło, przyczepnie i szybko. Po południu góry pokazały swój charakter, mieliśmy burzę i deszcz. Rywalizacja była naprawdę skomplikowana. W niektórych miejscach było mokro, pojawiały się cieki wodne, gdzie indziej słońce szybciej osuszało drogę. To były warunki, na które nie było odpowiednich opon – po prostu musieliśmy sobie poradzić. Bez większych przygód dojechaliśmy do mety i uważam, że to był dobry trening przed Rajdem Rzymu. Mamy dobre ustawienia samochodu i dobry feeling – chcemy wykorzystać to za dwa tygodnie na trasach mistrzostw Europy – powiedział Miko Marczyk.
Przed momentem wysłuchaliśmy na mecie Mazurka Dąbrowskiego – to zawsze dla nas wyjątkowy moment, który dodaje sił i motywacji. Pierwsza pętla była dosyć spokojna i przewidywalna, natomiast na drugiej mieliśmy już absolutny rollercoaster. Podczas serwisu lunął deszcz – nie mieliśmy pojęcia, jakie opony zabrać na finałowe trzy odcinki. Rzecz w tym, że one były daleko od serwisu, więc było to wróżenie z fusów. Zabraliśmy opony deszczowe i ten wybór się sprawdził – mieliśmy ulewę, szyby w samochodzie parowały – to było naprawdę spore wyzwanie. Daliśmy sobie z tym radę i to właśnie tam, w najtrudniejszych warunkach, zbudowaliśmy przewagę, dzięki której wygraliśmy rajd – podsumował Szymon Gospodarczyk,
pilot w załodze ORLEN Team.
Wszystko, co musisz wiedzieć o załodze ORLEN Team:
• Miko Marczyk ma 30 lat, urodził się 24 października 1995 roku w Łodzi. Rozpoczynał przygodę z motorsportem od kartingu, gdzie trzykrotnie został Mistrzem Polski w Kartingu Halowym;
• Rywalizację w rajdach rozpoczął w 2016 roku startami w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Śląska, gdzie od razu zajął 3. miejsce w jednym z najlepiej obsadzonych sezonów w historii cyklu;
• Szymon Gospodarczyk ma 41 lat, urodził się 19 maja 1985 roku w Rabce Zdrój. Swoją przygodę z rajdowym pilotażem rozpoczął w 2005 roku od startów w Rajdowym Samochodowym Pucharze PZM;
• Załoga startuje razem od sezonu 2017. Wówczas wywalczyli mistrzostwo Polski w klasie Open N. W kolejnych latach Marczyk i Gospodarczyk wywalczyli dwa tytuły mistrzów Polski w klasyfikacji generalnej, a Miko został najmłodszym mistrzem Polski w historii;
• Ich największym sukcesem jest mistrzostwo Europy w klasyfikacji generalnej w sezonie 2025. Dochodzą do tego m.in.: dwa tytuły drugich wicemistrzów Europy, wygrana w ORLEN Rajdzie Polski, 10 miejsc na podium w mistrzostwach Europy oraz 5 miejsc na podium w mistrzostwach świata;
• Załoga startuje Škodą Fabią RS Rally2. Samochód ma silnik o pojemności 1,6 litra i mocy ok. 300 koni mechanicznych. Rozpędza się do setki w 3 sekundy. Ma napęd na cztery koła i pięciobiegową, sekwencyjną skrzynię biegów.









